
W imieniu Miasta Gdynia oraz naszego portalu serdecznie zapraszamy na seminarium z twórcą Nordic Walking, które odbędzie się 11 lutego 2012 w Gdyni.

Marko Kantanewa - fin od którego w 1997 roku wszystko się zaczęło.
Imprezie patronuje:
Prezydent Miasta Gdynia Pan Wojciech Szczurek
Radio Gdańsk
Portal Trójmiasto.pl
Wspierają nas:
Ambasada Finlandii w Warszawie.
Honorowy konsulat Finlandii w Gdyni.
Seminarium odbędzie się w Pomorskim Parku Naukowo Technologicznym w Gdyni. Po krótkiej przerwie na wszyscy chętni będą mogli wziąć udział wyjątkowym rajdzie, wraz z Marko Kantanewa.
Ramowy plan imprezy:
10:00 - 12:00 seminarium z Marko Kantaneva
14:00 - rajd po Gdyńskim bulwarze
Nasze kalendarium - kliknij
Zapisz się na seminarium - kliknij
Marko podczas pobytu w Gdyni będzie gościem **** Hotelu Nadmorskiego.
Zapraszamy również do przeczytania wywiadu z Marko Kantaneva, który opublikowaliśmy parę dni temu - kliknij.

styczeń 16, 2012 02:52












Widzę, że najwięksi twardziele się zapisują ;) Do zobaczenia
Na jakiej stacji najlepiej wysiąść by mieć najbliżej ? Gdynia Redłowo ?
Tak, Redłowo. Równie dobrze możesz wysiąść w Gdańsku Głównym i mogę Ciebie zabrać ;)
Dzięki Mariusz :) Mam dużą ochotę być na tej imprezie, więc będę się z Tobą ewentualnie kontaktował bliżej 11 lutego.
OK ;)
Szkoda, że mnie tam nie będzie. Liczę na obszerną relację z tego spotkania. :)
Witam Entuzjastów Nordic Walking,
Choć z powodów osobistych i różnych trudności życiowych moja obecność w świecie polskiego Nordic Walking była od 2 lat znikoma, a nawet w zeszłym roku prawie żadna, i nie udzielałem się na żadnych forach internetowych, to właśnie wywiad z Marko Kantaneva przeprowadzony na portalu chodzezkijami.pl, wzbudził u mnie dawne wspomnienia, a także tyle emocji, że zmotywował do zabrania głosu na mojej stronie internetowej.
Cieszy mnie otwartość redakcji portalu na przekazywanie informacji o historii Nordic Walking. Wierzę, że dzięki temu wielu miłośników chodzenia z kijkami dowie się, kto, jak i gdzie zapoczątkował tę najwspanialszą aktywność ruchową nie tylko na świecie, ale także u nas, w Polsce. O tym było cicho od dawna, zwłaszcza wśród przedstawicieli różnych organizacji, szkół, federacji, fundacji itp., które nie tylko jakby nie chciały pamiętać, że historia jest ważna, zwłaszcza dla ludzi dopiero zaczynających swoją przygodę z chodzeniem z kijkami.
Teraz chcę nawiązać do osoby Marko Kantaneva, którego znam osobiście, odwiedziłem 2 razy w jego firmie w Estonii, z którym rozpocząłem międzynarodową współpracę w roku 2007, a którego promowałem na swoich szkoleniach instruktorskich w Polsce i na świecie od samego początku swojej działalności. Oprócz Marko, spotkałem w swojej karierze trenera NW wszystkie najważniejsze, pionierskie osoby w świecie Nordic Walking - część z nich była moimi trenerami: Sirpa Arvonen, Malin Svenson, Marko Maas, Rsito Kasurinen, Urs Gerig, Aki Karihtala, Pasi Jutilainen i inni. Brałem udział w kilku międzynarodowych konwencjach organizacji INWA, której działalność w Polsce zainaugurowałem w 2004, w Austrii, Słowenii, Polsce i w Finlandii, gdzie nigdy nam nie wspomniano, kto tak naprawdę zapoczątkował "fitness walk with specially designed poles" (definicja INWA opisująca NW).
Owszem, w Finlandii Marko jest jednym z kilku osób, które zaangażowały się w stworzenie nazwy Nordic Walking, ale nie jest pierwszym człowiekiem na świecie, który zaprojektował specjalne kijki, do uprawiania energicznego marszu, którego celem jest zaangażowanie dużej liczby mięsni górnej połowy ciała, w celu osiągnięcia korzyści zdrowotnych.
Tym człowiekiem jest Tom Rutlin, Amerykanin, znany dobrze Marko, niedoceniany nie tylko przez niego, ale i przez INWA, jako pionier "chodzenia z kijkami", który wyprzedził Finów aż o 10 lat i zyskał niesamowity szacunek wśród wielu pionierów Nordic Walking na świecie na niemal każdym kontynencie; zresztą zbliża się już jubileusz 25-lecia promowania chodzenia z kijkami przez Toma Rutlina. Tom z kolei bardzo pozytywnie traktuje Nordic Walking i jest otwarty na wszelkie jego odmiany i techniki.
Marko Kantaneva jest uznanym pionierem fińskiego, wydaje mi się, że także bardziej sportowego (były biegacz narciarski) Nordic Walking na świecie (sam uczyłem się na jego podręcznikach), ale nie jest tym pierwszym i jedynym. W tym miejscu popieram zdanie mojego najlepszego instruktora, master trenera, Piotra Wróblewskiego, który na tym portalu wyraził swoją opinię na temat "wybiórczej pamięci" Marko Kantanevy i oddał cześć pierwszemu na świecie pionierowi "chodzenia z kijkami", Tomowi Rutlinowi!
Szanuję dokonania Marko, jego publikacje i wysiłki, jakie podjął w celu rozwinięcia koncepcji INWA na świecie (był nr 1 w INWA, ale też pierwszym, który z INWA zrezygnował, podobnie jak wielu innych znakomitych trenerów ? Sirpa Arvonen, Risto Kasurinen i inni - w tym sporo znanych moich byłych szkoleniowców, ja też zresztą zmuszony byłem do rezygnacji z tej współpracy nie tylko przez INWA, ale także przez ludzi, których wyszkoliłem, a którzy, dzięki mnie przejęli przedstawicielstwo INWA w Polsce...). Cenię Kantanevęjako osobę zaangażowaną w promocję Nordic Walking, ale niestety od jakiegoś czasu, nie jestem pewien czy nie jest to tylko promocja własnej marki, Original Nordic Walking, własnego sprzętu ? kijków do Nordic Walking o nazwie "Marko" i własnej organizacji międzynarodowej, ONWF, przy jednoczesnym przekreślaniu innych?
Chcę także dodać, że Marko jest świetnie zorientowany w historii NW w Polsce, gdyż miałem okazję z nim o tym rozmawiać wielokrotnie w Estonii, a także parę miesięcy temu, gdy zachęcał mnie do zaangażowania się bardzo poważnie w projekt ONWF w Polsce. Na tą chwilę nie jestem do tej koncepcji przekonany, tym bardziej, że sam projekt nie zyskał jeszcze uznania wśród wielu moich kolegów, pionierów Nordic Walking na świecie, podobnie jak ja zachęcanych do współpracy.
Podsumowując, uważam, że zaproszenie Marko Kantaneva do Polski to ważny krok w historii promowania Nordic Walking w Polsce, ponieważ gościć będziemy jednego z najważniejszych prekursorów Nordic Walking na świecie, który, mam nadzieję, wniesie wiele dobrego i będzie pozytywnym bodźcem do zwiększenia liczby Nordic Walkerów w Polsce. Zgadzam się jednak z Piotrem Wróblewskim, że należy oddać szacunek temu, kto znacznie wcześniej zaobserwował jak zbawienny wpływ może mieć na nasz organizm codzienne energiczne maszerowanie ze specjalnie zaprojektowanym kijkami.
Zyczę Wam przyjemnych wrażeń podczas spotkania z Marko Kantaneva! Do zobaczenia na nordic'owych szlakach
Piotr Kowalski
Trener Nordic Walking & Wellness
www.nordicwalk.pl
Panie Piotrze: nie jestem ekspertem w dziedzinie historii powstania i rozwoju NW na świecie, ale na stronie opisującej Toma Rutlina (http://www.walkingpoles.com/content/view/29/41/) i jego wkład w NW można zobaczyc rownież instrukcje chodzenia oraz kijki, których używa Tom (http://www.walkingpoles.com/content/view/131/51). Nie da się ukryć, że zarówno metoda chodzenia jak i sprzęt są zupełnie inne niż to co powszechnie uważa się za NW na przykład w Polsce czy innym kraju w Europie.
Na tej samej stonie podany jest również link do YT (http://www.youtube.com/watch?v=yEPGDNtcLrk) , gdzie pokazana jest technika chodzenia, a gdzie w komentarzach ludzie uważają, że sa to kije trekingowe.
Szczerze to nie wiem co o tym mysleć. Obie metody i sprzęt (Toma i Marco) bazują na tej samej podstawie: chodzie z kijkami, ale jednak się różnią.
Czy jesteśmy w stanie głębiej prześledzić historię i rozwój NW? Czy ktoś już o tym pisał (mam na myśli pracę bardziej naukową). Dziedzina sportu jest przecież młoda. Na pewno ktoś jest w stanie to w jakis sposób usystematyzować.
Czy można w takim razie rozróżnić amerykańskie NW i europejsie NW?
Panie Piotrze. Idąc dalej tym tropem zaglądamy na stronę INWA:
http://inwa-nordicwalking.com/index.php?option=com_content&view=article&id=57&Itemid=114
Tam dowiadujemy się, że jednak przed amerykanami (Tomem Rutlinem) byli jednak Finowie.
Pan Piotr Wróblewski swój poradnik zaczyna tak: "Powszechnie znana wersja narodzin nordic walkingu podkreśla skandynawskie źródła tej formy aktywności. Trudno jednak znaleźć i jednoznacznie określić początki tej dyscypliny, można by właśnie powiedzieć, że toną w mrokach dziejów, bo podpieranie się kijami dla ułatwienia sobie marszu w trudnym terenie praktykowano od dawien dawna ..." Strona 11
Sęk w tym, że nie chodzi nam o to kto pierwszy wziął kije do ręki (czy to z gałęzi, czy narciarskie, czy trekingowe), ale kto pierwszy ustalił normy tego co nazywamy teraz Nordic Walking. I tu chyba bezsprzecznie odpowiadamy - Marko Kantaneva (w domyśle mamy jego pracę magisterską).
Czemu o Marko nie przeczytamy na stronie INWA? Czemu o Panu, Panie Piotrze nie przeczytamy na stronach przedstawicieli INWA w Polsce? Czemu Pan nie podjął współpracy z ONWF to już zupełnie inne tematy.
Witam,
Dziękuję za komentarz oraz zapytanie dotyczące zarówno światowych prekursorów chodzenia z kijkami, jak i różnic dotyczących nazewnictwa, techniki oraz opracowań na ten temat.
Zacznę od tego, że miałem okazję na licznych szkoleniach zagranicznych osobiście poznać grupę Finów, którzy w 1997 roku, 3 lata po wymyśłeniu przez Marko Kantanevę nazwy Pole Walking (chodzenie z kijkami), wraz z fińskim producentem kijków, Exel, "stworzyli" nazwę Nordic Walking. Wśród nich byli m.in. Sirpa Arvonen i Matti Heikilla, oraz Risto Kasurinen, Aki Karihtala i inni, a więc już nie tylko sam Marko. Celowo wziąłem słowo "stworzyli" w cudzysłów, ponieważ wiem, że tak naprawdę "rozpakowali" tylko to co już 10 lat wcześniej stworzył Tom Rutlin, a czemu uważnie przyglądał się management firmy Exel niemalże od samego początku, kontaktując się z Tomem, a potem, już po "wypuszczeniu Nordic Walking" na rynek, kompletnie o nim zapominając i wykluczając z dostępu do Europejskiego Nordic Walking, mimo iż Tom był jest i będzie ambasadorem Nordic Walking, otwartym na wszystkich.
Zatem Marko wymyśłił nazwę Sauvakavely (Pole Walking) w !994 roku w Fińskim Instytucie Sportu w Vierumaki, natomiast w 1997 roku Exel z grupą w/w osób stworzył nazwę Nordic Walking i podał jej definicję" fitness walking with specially designed poles", czyli niejako przejął od Toma to co on już określił w 1988 roku cytuję Toma "I called my new total body exercise form ?exerstriding? because over time I had developed specially designed poles and techniques to allow people to effectively exercise all the body?s major muscles while they were striding".
A więc Tom Rutlin zaprojektował i wykonał jako pierwszy na świecie pierwsze kijki (nie mają nic wspólnego z kijkami trekkingowymi) do spacerowania po zdrowie w sposób skuteczny i efektywny, a moje ostatnie wielogodzinne rozmowy z nim, utwierdziły mnie w przekonaniu, że jednak bezpieczniejszy niż źle wykonywana technika Nordic Walking, zwłaszcza ta promowana jako "sportowa" podczas licznych zawodów, maratonów, rajdów, których celem jest pogoń za rekordem i ... "kasą"! Ale o tym przy innej okazji.
Nordic Walking jest bardzo młodą aktywnością ruchową, nigdy nie będę jej nazywał sportem (złe skojarzenia z wyczynem, który demoralizuje "pogoń za pieniędzmi za wszelką cenę, nawet zdrowia) i powinien się kojarzyć z naturalną formą ruchu dla każdego z umiejętnym wykorzystaniem kijków. Moje doświadczenie w szkoleniu instruktorów, a zwłaszcza entuzjastów Nordic Walking, oraz obserwacja ludzi "chodzących z kijkami" w dowolny sposób pokazuje, że różnice pomiędzy tym co promuje Tom a tym do czego ludzie dochodzą intuicyjnie są nie aż tak duże, choć dla niewprawnego oka znaczące. Nadal jednak niewiele osób ma świadomość jak ważny jest kontakt z doskonale wyszkolonym instruktorem, oraz właściwy dobór sprzętu do celów jakie chce osiągnąć adept Nordic Walking.
Kończąc, ma Pani rację, mówiąc, że Marko bazuje na chodzeniu z kijkami, w końcu zna Toma i wie co on odkrył podczas eksperymentowania z kijkami (nawiasem mówiąc Tom zna i potrafi odróżnić wszystkie techniki/sposoby chodzenia z kijkami). Marko jako były biegacz narciarski, poprostu zrobił to co narciarze biegowi robili już w latach 30-tych ubiegłego stulecia nazywając ćwiczenia z kijkami suchą zaprawą przed zimą, tyle tylko, że nie stworzył, przynajmniej na początku, specjalnie zaprojektowanych kijków tak jak Tom, poprostu Exel skrócił kijki narciarskie, zmienił nieco profil rękojeści i utwardził grot.
Więcej na temat prawdziwej historii Nordic Walking już wkrótce na mojej stronie. Nie robiłbym na razie rozróżnienia między NW amerykańskim czy europejskim, chodzenie z kijkami w umiejętny i skuteczny dla zdrowia sposób ma mieć wymiar globalny, i tak będzie!
Historię tworzą pionierzy Nordic Walking na świecie, a jej wpływ na obecny rozwój tej aktywności jest duży, a będzie jeszcze większy. Wiem coś o tym, gdyż jestem w stałym kontakcie z najważniejszymi pionierami NW na świecie.
Pozdrawiam,
Piotr Kowalski
Aha, w kwestiach samej INWA, także jej przedstawicielstw w innych krajach, koncepcji ONWF oraz postawy INWA względem wielu znanych mi wybitnych trenerów na świecie, których już nie ma w INWA, postawy INWA względem mojej skromnej osoby, działalności różnych " organizacji odszczepieńców INWA, także w Polsce, wypowiem się wkrótce. Piotr Wróblewski, jako najlepszy instruktor, którego wyszkoliłem czerpał wiedzę także ode mnie w czasach gdy byłem mocno indoktrynowany przez INWA i zarazem bezwzględnie lojalny, a potem sięgał do różnych opracowań, których wspólnym mianownikiem są nieubłagane fakty:
1930s - skandynawscy narciarze biegowi chodzą z kijkami po plaży, trenując przed sezonem zimowym
1988 - Tom Rutlin wymyśla oryginalną i niezwykle skuteczną metodę "fitness walking with specially designed poles" (jakże inną od techniki biegaczy narciarskich, a więc autorską!)
1994 - Marko Kantaneva broni pracy magisterskiej w Vierumaki, i nadaje nazwę Sauvakavely (Pole Walking) nie mającą nic wspólnego z nazwą Nordic Walking
1997 - Exel wraz z grupą fińskich instruktorów fitness, nadaje nazwę Nordic Walking, aktywności którą poniekąd umiejętnie skopiowali od Toma Rutlina, korzystając prawie dosłownie z jego definicji chodzenia z kijkami, a w wydaniu rzeczywistej techniki Nordic Walking, od narciarzy biegowych!
Tom Rutlin był pierwszą moją inspiracją do zajęcia się profesjonalnie wprowadzeniem Nordic Walking do Polski, 2003, i tylko brak wtedy wizy amerykańskiej oraz odległość do Stanów i bezgraniczna wiara w to co mi opowiedziano ze strony INWA/Exel w obfitej korespondencji, zanim zaproszono do współpracy, spowodował, że ruszyłem do Finlandii. Dziś z perspektywy 9 laty, trochę żałuję!
Pozdrawiam raz jeszcze,
Piotr Kowalski
Adamie z tego linku, który podałeś wynika, że pionierami byli Leena Jääskeläinen oraz Tuomo Jantunen.
Znalazłam jeszcze jeden link, w którym opisani są zarówno Tom jak i Marco. Autorem tego wpisu jest jak sądzę Tom Rutlin.
http://www.nordicwalkingguru.com/nordic-walking-guru-blog/
Wynika z niego, że jednak można podzielić chodzenie z kijkami na dwie techniki: amerykańską oraz europejską.
Czy praca magisterska Marco była wydana w formie książki? Zamieścił w niej jakiś rys historyczny?
Sauvakävely, znany w świecie jako Nordic Walking, powstał w 1997 roku, na podstawie pracy autorstwa Marko Kantaneva - więcej napiszemy o tym w poniedziałek 30.01.2012
Dzień dobry,
Jak widzę wizyta Marko wzbudziła dużo emocji i dyskusji. Widzę dwa główne nurty:
1. Kto był pierwszy?
Ten przyznam, zupełnie mnie nie interesuje. To raczej temat dla historyków. Uważam, że wkład każdej osoby w rozwój tej aktywności fizycznej jest niezwykle cenny. Zalecałbym w tym miejscu odrobinę skromności bo jak mówi staropolskie przysłowie ?Krowa co dużo ryczy mało mleka daje?
2. Która technika marszu jest najbardziej poprawna i słuszna? Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna, choćby ze względu na różne cele, które przyświecają maszerującym. Inna może być technika chodzących w celach turystycznych (bezpieczne dotarcie do celu) inna maszerujących, aby pozbyć się zbędnych kalorii (wydatkowanie jak największej ilości kalorii) inna maszerujących w celach rehabilitacyjnych inna maszerujących w celu sportowym, gdzie najważniejszym kryterium jest szybkość. Jak widzę na zawodach kijki powyżej pewnej prędkości zaczynają przeszkadzać. Wziąć przecież należy pod uwagę również styl marszu, zależny od sprawności, proporcję ciała i inne indywidualnych uwarunkowania, choćby temperament. Trudno jest bowiem mówić o normach i standardach techniki, jeżeli służy ona tylu celom i tylu różnych ludzi ją stosuje.
Jedyne co mnie naprawdę martwi jest sztywne narzucanie kryteriów sportowych w aktywności ruchowej, która miała początkowo służyć rekreacji i zdrowiu. Tu byłbym niezwykle ostrożny - sport profesjonalny to niestety nie zawsze zdrowie, co może zaświadczyć niejeden sportowiec. W tym przypadku ustalając sztywne kryteria oceny techniki marszu można zrobić więcej złego niż dobrego.
Technika, to mogę gwarantować, będzie zmieniać się wraz z doświadczeniami instruktorów i chodzących. Z przyczyn zawodowych obserwuję od wielu lat technikę piłki siatkowej i widzę jak w ostatnich latach większość umiejętności uznana za standardowe w latach 80-tych zmieniła się nie do poznania. Zmieniły się przecież przepisy, sprawność graczy i oczywiście ich wzrost. Polecam wszystkim dwie publikacje dotyczące nauczania motorycznego. Jestem pewien, że zmienią one podejście do nauczania ruchu wielu instruktorów, tak jak zmieniły moje:
Richard Schmidt, Craig Wrisberg. Motor Learning and Performance w/ Web Study Guide4th Edition.
Arthur E. Chapman. Biomechanical Analysis of Fundamental Human Movements.
Z poważaniem
Piotr Wróblewski
P.S. czekam niecierpliwie na poważne badania naukowe, które określą kryteria oprawnej techniki. Bo jak na razie większość zasad opiera się na doświadczeniu instruktorów.
OJ Oj Niektórzy czyli Pan Nordicwalk1 piszą o sobie ,że zamieszczają sprawdzone wiadomości i informacje ,a na swoich stronach piszą wierutne BZDURY i chociaż to nie dotyczy spotkania z Twórca Nordic Walking to .... Akcja Zauważ mnie nie ma NICCCCCCCCCCCCC wspólnego z popularnymi WALENTYNKAMI drogi Panie ,proszę zamieszczać informacje RZETELNIE i UCZCIWIE to nie jest Walentynkowy Marsz
Jakby Pan przeczytał wszystkie informacje to wiedziałby Pan ,ze to przeciwwaga dla Walentynek, alternatywa .
a tak poza ty nie miał Pan zgody na zamieszczenie materiałów na swojej stronie
J.Grochowalska
Proszę przynajmniej zamieścić info o stronie www.zauwazmnie.org a tam ludzie przeczytają prawdę