» Forum » Jak Gdzie i Kiedy » ZAWODY » Zasady współzawodnictwa sportowego w Nordic Walking

luty 21, 2012 17:55
#1
_dsc4226

Piotr Popławski

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 29, 2010

Lokalizacja:
Gdańsk

Aktywność:
20 postów
13 komentarzy

Zapraszamy do zapoznania się z przepisami, które bedą obowiązywać podczas zawodów Nordic Walking sędzionowanych przez KSNW.

Więcej informacji na stronie: http://ksnw.pl/onas.htm

ostatnio modyfikowano: marzec 18, 2012 19:52

luty 21, 2012 20:51
#2
_dsc8375-crop

kawa3

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 27, 2010

Lokalizacja:
Tczew

Aktywność:
41 postów
173 komentarzy

Witam, po zapoznaniu się ze sposobem oceniania przez sędziów KSNW nasunęło mi się kilka pytań.
Oto kilka z nich.
Dot. punktu 3. Podejścia i zejścia.
Punkt mówi, że nie jest oceniana praca rąk (linia biodra) przy podejściu pod górę o nachyleniu większym niż 30 stopni. Jako startujący zawodnik wobec tego chciałbym wiedzieć przed zawodami, które zejście ma 29 stopni, a które już 31. Chciałbym również znać przekrój trasy. Dlaczego akurat 30 stopni? Hm, nie wiem. Pokonywanie wzniesień zależne jest od wielu czynników, ba, pokonywanie wzniesień zgodnie z przepisami.
Kolejny punkt to 4.1 Kije.
Sam Marko Kantaneva w Gdyni wspomniał, że lepiej jak kij będzie za długi niż za krótki. Co jeśli będę chciał iść z kijami dłuższymi NW, bo mam np. długi tułów i krótkie kończyny górne, a kąt pomiędzy pionowo wbitym kijem a przedramieniem jest bardziej zdecydowanie ostry niż 100 stopni?
Kolejna rzecz to punkt 7. Numer na piersiach.
Co ze specjalnymi pasami do zawieszania numerów, które zapina się w pasie? Przecież numer jest widoczny. Ba, co kiedy jest na tyle gorąco, że jak Jurek B. będę chciał iść na gołej klacie, a nie będę mógł przypiąć numeru nigdzie indziej niż w pasie?...
pkt 13. Ostrzeżenia i dyskwalifikacje. Czy doliczenie jednej minuty za "czerwoną kreskę" dla piechurów idących na 5 km i 10 km jest ok?
Pozdrawiam i czekam na odniesienia lub inne sugestie

luty 22, 2012 21:35
#3
Żukowo10

kastaw

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
wrzesień 03, 2010

Lokalizacja:
Żnin

Aktywność:
4 postów
15 komentarzy

Sygnalizuję problem,który przez sędziów KSNW nie został poruszony a ja doświadczyłem na sobie.Dwa razy zdarzyły mi się kłopoty z kijkami podczas zawodów.Raz w czasie startu ktoś tak nadepnął na kijek,że się mocno wygiął.Myślałem,że zaraz się złamie i już chciałem się wycofać,ale po chwili stwierdziłem,że da się iść i doszedłem do mety.Drugi raz było gorzej,bo kijek się po prostu rozleciał(było to ok.7km).Nie wiedziałem w tym momencie co dalej:iść z jednym czy się wycofać?Rozwiązanie przyszło w postaci kolegi,który doszedł do mnie,zobaczył,co się dzieje i bez wahania pożyczył mi swój kijek.Z kolei to jego chciano zdyskwlifikować na mecie za brak kijka.Wszystko skończyło się dobrze,dyskwalifikacji nie było,wręcz odwrotnie znalazła się nagroda fair play.Myślę,że problem jednak jest i musi znaleźć swoje miejsce w regulaminie.

luty 23, 2012 21:49
#4
_dsc3828

hauer

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
kwiecień 25, 2011

Lokalizacja:
Słupsk

Aktywność:
15 postów
34 komentarzy

Fajnie, że jest dokument, do którego można się odnieść. Jest dość szczegółowy.
Mnie również dziwi bardzo rygorystyczny system ostrzeżeń. Jedno ostrzeżenie i minuta kary ?! W szczególności, że dotychczas kwalifikacje sędziów były, delikatnie mówiąc - różne. Co sędzia - to inna interpretacja przepisów. Chyba, że KSNW znacząco podniesie poziom. Bywało, że nastoletnie dziewczynki dawały "krechy" z brak wyprostowanej ręki w łokciu, lub coś innego.
Wg tych zasad sędzia jest wszechmocny - kolor koszulki się nie spodoba - won, kijek krzywy - won, potkniesz się na korzeniu - minuta kary, zgarbisz się do 46 stopni - dyskwalifikacja, pracujesz "za mało naprzemiennie" - też won. Ale za technika CHODZIARSKA (chód sportowy) jest chyba dozwolona, bo nie ma tam w ogóle o tym mowy.
Dziwi mnie zalecenie pętli 2,5km. Rozumiem - mało sądziów. Ale na dystansie 20km można kręćka dostać od tych 8-iu pętli.

luty 23, 2012 22:49
#5
_dsc8375-crop

kawa3

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 27, 2010

Lokalizacja:
Tczew

Aktywność:
41 postów
173 komentarzy

Pętla 2,5 to zalecenie tylko. O to bym się nie martwił. Jeśli Organizator ma środki to pętla będzie 5 km. Chodzi o zapewnienie właściwej ilości obsługi sędziowskiej, łatwiejszy dostęp służb ratowniczych, do wodopoju, itd. Zawsze sędzia jest "wszechmocny". I swoją "wszechmocą" może również wypaczyć widowisko sportowe. Nie musi. Chód sportowy, hm. Nordic jest również w formie rekreacyjnej jak i sportowej. Mnie bardziej boli jak widzę nieprawidłową pracę kijami, albo niezgodną z regulaminem. Za brak prowadzenia ręki za biodro można polecieć. Jak to się ma do techniki podstawowej? Zawody wobec takiego rozumowania powinny się nazywać "Zawodami w nordic walking sportowym" ...czy się mylę? Albo na zawody nie powinni uczęszczać zawodnicy, którzy nie opanowali techniki fit, sport czy zwał jak zwał. Nonsens. Nordic Walking w założeniu ma być DLA KAŻDEGO. I dla tego idę, patrzę na chodziarzy, biegaczy, podbiegaczy, wymachiwaczy, rozpychaczy, turystów, szuraczy i robię swoje...mam to już chyba w dupie ;)

ostatnio modyfikowano: luty 23, 2012 22:51

luty 29, 2012 14:02
#6
3

naczelny

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 14, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
161 postów
308 komentarzy

Pierwsze zawody i 9 kar, 2 dyskwalifikacje. Ale sama informacja przed zawodami dużo dała, samemu słyszałem jak jedna osoba instruowała swojego podopiecznego :)
Moim zdaniem sędziowie z przysłowiowymi "jajami" - o to chodzi. Także o Puchar Pomorza jestem spokojny :)

luty 29, 2012 22:26
#7
_dsc8375-crop

kawa3

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 27, 2010

Lokalizacja:
Tczew

Aktywność:
41 postów
173 komentarzy

Dobrą robotę zrobili sędziowie KSNW. + za decyzje...i dla Piotra, że podał dystans jaki zmierzono. Mogę sobie zapisać w dzienniczku treningowym tempo i prędkość :)

marzec 04, 2012 19:33
#8
Zd_13639_1

genek72

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
kwiecień 02, 2011

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
4 postów
56 komentarzy

Pozwolę sobie (jak zwykle) trącić swoje 3 grosze....

1. Długośc kija: Nie wiem jak odczytać 100st pomiedzy wbitym pionowo kijem a ramieniem? Kamie w pozyscy wyjściowej NW jast opuszczone w dół -> zatem jest równoległe do wbitych pionowo kijków.... Czy to jednak chodzi o 'stary' kąt ramię-przedramię?

2. Schodzenie. Mam wątpliwości. jaeśli nie odchylę się do tyłu to muszę pracować kijami "normalnie" - zatem przenosić je za obrys ciała do tyłu, co fizycznie nie jest wykonalne jesli idę po protu w pozycji pionowej (do horyzontu, ni podłoża). Przeniesć kije za siebie mogłby jedynie pochylając się bardzo do przodu, co na zejściu 45st może się kończyć tylko zbiegnięciem albo upadkiem na ;) ryło

3. W Gdyni byłem zbudowany postawą sedziów. Oni naprawdę najpierw starali się poprawić technikę a dopiero potem ukarać. SUPER praca.
ALE mam wątpliości. Np. w ubiegłym roku w Sławnie dwie panie, w międzynarodowej imprezie gdańskiej (już nie pamiętam co to zamuykało prawie sezon) jedna pani - ich czucie techniki było co najmniej "książkowe" - delikatnie mówiąc. Jak się na taką trafi to kara minutowa na dystansach krótkich załatwia na amen.
1 min jest OK na dyszkę. Można by przed zawodami ew. przeliczać to proporcjonalnie do dystansu... np. w gdyni na 3 km krecha to byłoby 3/10*60sek = 18 sekund kary... To i tak wiele.
Przepisy przepisami, a interpretacja sędziów zawse pozostanie subiektywna :)
To zresztą rozumiem. Nie raz mnie kibice w koszykówce wygwizdali, gdy podjąłem taką, a nie inną decyzję :)

Mam wrażenie, że choć nie jestem zawodowcem ani instruktorem to czuję to co mówię, ponieważ w zeszłym roku zostałem nieco przećwicony przez sędziów i musiałem dwa razy, w tym raz dośc mocno zmienić technikę marszu. Co zreszta wyszło mi na dobre :P Szczególnie krótki ruch jedynie do liniii bioder wychodził mi bokiem.

marzec 06, 2012 00:16
#9
3

naczelny

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 14, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
161 postów
308 komentarzy

Moim zdaniem takie Kolegium Sędziów to bardzo dobra sprawa. Zresztą i tak Kubę uważam za jednego z najlepszych sędziów w Polsce.

Trzeba pamiętać, że NW to tak naprawdę ma być dobra zabawą i jeżeli ktoś nie umie się "bawić" to nawet kara 4 sekundowa może być dla niego zbyt wielką. Impreza gdzie sędziowie mieliby być co 50 metrów mijałaby się chyba z celem. Więc jeżeli ktoś nie ma poprawnej techniki przez odcinek gdzie jest sędzia to prawdopodobnie nie ma też poprawnej techniki na reszcie odcinka.

Czy dystans jest ważny? Czy w jakimś sporcie gdzie są kary minutowe sędzia uwzględnia czas gry zawodnika? Może w piłce nożnej, jak gra 5 min dostaje żółtą, jak 60 czerwoną?

Ja kiedyś zaproponowałem by osobą zdyskwalifikowanym organizator ufundował godzinę lekcji z instruktorem :)

marzec 06, 2012 19:52
#10
Kopia _dsc7521

mk13

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 25, 2010

Lokalizacja:
Poznań

Aktywność:
128 postów
261 komentarzy

Całkowicie popieram działania KSNW. Każdy może sobie pokręcić nosem na różne punkty regulaminu, ale generalnie trudno się naprawdę przyczepić. Do tej pory nie było tak dobrze i wszechstronnie opracowanego regulaminu zawodów NW. Uważam że kara 1 minuty nie jest zbyt duża. Kara powinna być jednak odczuwalna. Takie 18 sekund mogło by nic nie zmieniać w klasyfikacji. A tak może będzie to jednak działać dyscyplinująco. Uważam, że na początek jest OK i dalej może być już tylko lepiej.

marzec 13, 2012 22:13
#11
27493_100000792173596_2843_n

Paweł Rzeszut

Moja galeria

Na portalu od:
październik 18, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
12 postów
17 komentarzy

No z tymi kątami nachylenia to ktoś przesadził...hehe

marzec 20, 2012 12:29
#12
_dsc4226

Piotr Popławski

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 29, 2010

Lokalizacja:
Gdańsk

Aktywność:
20 postów
13 komentarzy

Dziękujemy za zainteresowanie założonym tematem. Na wszystkie pytania zostały udzielone odpowiedzi, które można znaleźć w najnowszym artykule zamieszczonym na portalu.

Zasady współzawodnictwa sportowego w Nordic Walking można znaleźć pod linkiem:
http://ksnw.pl/onas.htm

Ze sportowym pozdrowieniem, KSNW.

ostatnio modyfikowano: marzec 20, 2012 12:40

marzec 24, 2012 19:46
#13
_dsc4226

Piotr Popławski

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 29, 2010

Lokalizacja:
Gdańsk

Aktywność:
20 postów
13 komentarzy

Zapraszamy do zapoznania się z przepisami. Najbliższa impreza na której będą obecni Sędziowie KSNW to Puchar Pomorza 2012 1/8 ŁEBA.

Zasady współzawodnictwa sportowego w Nordic Walking można znaleźć pod linkiem:
http://ksnw.pl/onas.htm

marzec 27, 2012 22:06
#14
_dsc4226

Piotr Popławski

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 29, 2010

Lokalizacja:
Gdańsk

Aktywność:
20 postów
13 komentarzy

Zamieszczam link do artykułu w którym zostały zamieszczone odpowiedzi na zadane pytania przez Forumowiczów:
http://chodzezkijami.pl/posts/497

(Za jakiś czas artykuł zniknie z pierwszej strony, a może nowi użytkownicy forum również będą chcieli zapoznać się z udzielonymi odpowiedziami)

kwiecień 01, 2012 21:20
#15
Avatar nw

sgeppert

Moja galeria

Na portalu od:
marzec 31, 2012

Lokalizacja:
Sopot

Aktywność:
8 postów
4 komentarzy

Po doświadczeniach GPX Gdyni w lutym i Pucharu Pomorza w Łebie 31 marca, utwierdziłem się w przekonaniu, że wymogi dotyczace techniki marszu powinny składać się z dwóch punktów:

1. Wymóg chodu - przy każdym kroku noga zakroczna zawodnika musi utrzymać kontakt z ziemią, dopóki noga wykroczna jest uniesiona.

2. Wymóg naprzemiennego używania kijów - przy każdym kroku kij, trzymany w ręce przeciwnej do nogi wykrocznej, musi opierać się o ziemię.

I to wszystko. Żadnych pomiarów odległosci wysuniecia dłoni za biodro, kąta pochylenia tułowia, kąta nachylenia zbocza. Liczy się tylko to, by zawodnik nie biegł i by w rytm marszu uderzał kijami o ziemię.

Uzasadnienie:

A. Sens i cel marszu z kijami

W sportowym Nordic Walking kije służą do zwiększenia efektywności przemieszczania się. W sytuacji gdy przedmiotem konkurencji jest czas pokonania trasy, miarą przydatności kijów jest skrócenie tego czasu w stosunku do marszu bez ich używania. Mechanika ludzkiego ciała jest taka, że określony sposób wykorzystania kijów jest powszechnie uznany za optymalny. Jednak ten sposób, zwany "techniką NW" powinien mieć charakter zalecanej "dobrej praktyki", a nie obowiązku. To nie taniec ani skoki narciarskie, tylko wyścig na czas. Liczy się skuteczność.

Zwiększenie efektywności przemieszczanie się dzięki uzywaniu kijów, może mieć różne oblicza. Zazwyczaj wyobrażamy sobie wyczynowca ustawiającego technikę tak, by każdy dżul energii mięśni zamieniał się w prędkość odrzutowca. Ale dla babci, drepczącej po parku z oboma kijami przed sobą, te kije również mogą być pomocą w przemieszczaniu się - bo być może dzięki temu, że przyszła taka moda, babcia wstała z fotela i zaczęła chodzić na spacery. To też jest korzyść ruchowa, może nawet proporcjonalnie większa niż dla czytających to forum sportowych wyżeraczy.

Oczywiście inaczej jest w przypadku rekreacyjnego NW. Tutaj istotą marszu z kijami jest zaangażowanie wielu partii ciała, odciążenie nóg itd. Tutaj technika zgodna z zaleceniami teoretyków jest kluczowa i tu jest pole do działania dla instruktorów, trenerów i wszelkich specjalistów. Jednak nikt tej przysłowiowej babci nie zabroni chodzić z kijami przed sobą, można ją co najwyżej zaprosić na zajęcia z instruktorem, który pokaże, dlaczego warto chodzić nieco inaczej.

Na zawodach mamy obiektywne kryterium jakości techniki marszu danego zawodnika - czas przejścia trasy. Nie widzę sensu w karaniu zawodnika za to, że jego sposób marszu jest inny, niż ten uznany przez jakieś gremium za idealny.

B. Zawody jako forma popularyzacji NW

Wierzę, że zawody powinny być formą popularyzacji NW i aktywności fizycznej w ogóle, tzn. zorganizowana gdzieś impreza będzie tym bardziej udana, im więcej osób pod jej wpływem spróbuje samemu chwycić kije bądź w inny sposób zacząć się ruszać. Zatem przekazem płynacym z zawodów powinno być "chodzić każdy może". By taki przekaz był skuteczny, zawody powinny być jak najbardziej otwarte, powinny umożliwić start zarówno Eli Wojciechowskiej, jak i spacerowej babci. I każda z nich powinna dojść na metę z satysfakcją z przejścia trasy, zmierzenia się ze sobą i porównania z innymi.

Zawody nie powinny stwarzać wrażenia imprezy ekskluzywnej, dostępnej tylko dla ludzi o jakichś szczególnych kwalifikacjach. Tymczasem zasady oceniania techniki idą w kierunku karania zawodników za coraz większą liczbę elementów marszu, przy uznaniowości i wszechwładzy sędziów. Legendarne są opowieści o upomnieniach udzielanych 6-letnim dzieciom, słyszałem o upomnieniach "za bycie liderem" podczas gdy inni zawodnicy obok idą tak samo, widziałem w Łebie idącego przede mną zawodnika upomnianego nie wiem za co (to znaczy słyszałem sędziego mówiacego że za ręce zbytnio z przodu, ale ja szedłem za tym zawodnikiem przez ponad kilometr i do niczego bym się nie przyczepił; sam miałem szczęście, bo mnie sędzina podsumowała "no, może być"). I taka babcia, która spróbowałaby wystartować, zamiast zyskania satysfakcji że też jest w stanie iść tam, gdzie najlepsi, dowiedziałaby się, że ona to w ogóle nie potrafi chodzić.

Zamiast upominania, lepiej byłoby życzliwie zasygnalizować co można poprawić w marszu i zasugerować pochodzenie w grupie z instruktorem.

Nic też nie stoi na przeszkodzie, by sędziowie przyznawali wyróżnienia za doskonałą technikę.

C. Zagrożenia dla przyszłosci zawodów

Jeśli obecne restrykcyjne zasady i nastawienie sędziów utrzyma się, to spodziewam się, że zawodnicy zaczną się wykruszać. Jeśli sędzia jest moim wrogiem, czyhającym na moje potknięcie, to w końcu pomyślę, że może lepiej przenieść się do przyjaciół. Może okazać się, że zostaną najwytrwalsi i powiązani towarzysko.

Jak rozpowszechni się przekonanie, że zawody są imprezą dla nielicznych, potrafiących poruszać się w gąszczu skomplikowanych zasad, to spodziewam się, że sponsorzy zaczną zastanawiać się, czy takie imprezy sa najlepszym sposobem wydawania ich pieniędzy.

Dlatego apeluję: Organizatorzy, Sędziowie - dajcie sobie na luz z mnożeniem przepisów, postawcie na przyjazność i zdrowy rozsądek, skupcie się na zapewnianiu sprawnego przebiegu zawodów, bezpieczeństwa i przestrzeganiu zasad fair play. Odpuśćcie sobie sprawdzanie czy kij i ręka były przed czy za biodrem - jeśli szybciej się idzie przenosząc je za biodro, to zawodnicy za takie stawianie będa premiowani samoistnie, bez Waszego udziału.

kwiecień 01, 2012 22:59
#16
_dsc8375-crop

kawa3

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 27, 2010

Lokalizacja:
Tczew

Aktywność:
41 postów
173 komentarzy

Jest sporo prawdy w wypowiedzi przedmówcy. Nagrody czy też wyróżnienia za technikę są dobrym pomysłem.

kwiecień 02, 2012 01:17
#17
3

naczelny

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 14, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
161 postów
308 komentarzy

Czytając wypowiedź sgeppert zastanawiam się czy pierwszy raz startował w zawodach? Skoro są to już zawody, a nie rajd to co za problem by były jakieś przepisy, zasady oraz osoby, które będą ich przestrzegać?
Sgeppert popatrz na to z innej strony, jak sędziowie dadzą sobie na luz, nie będzie zasad to wtedy dopiero będzie chaos i to będzie odstraszało od udziału, bo kto wtedy będzie wygrywał?
Rozumiem, że niektórzy chcieli by startować tylko z osobami starszymi oderwanych od telewizora, które prawdopodobnie będą daleko z tyłu, ale to chyba nie o to chodzi.
Popularyzacja NW?? Ile osób biorących udział w zawodach nie miała nigdy zajęć z instruktorem? Nie wie jak tak naprawdę wygląda Nordic Walking? Więc jeżeli dowie się tego na zawodach to czy nie będzie to właśnie popularyzacja NW?
Ile osób widziało nagrany swój marsz na kamerę wideo? Niestety samemu siebie się nie widzi.
Czy uważasz, że NW jest bardzo proste? Ile takich osób spotkałem, co mówiło: "łeee NW, a co to za sztuka" wzięło kije i za chwile, "no dobra, to weź mi wytłumacz o co w tym chodzi, bo nie jest to takie łatwe"
chodzić każdy może - ok, ale to chyba slogan na rajd, a nie na plażowe mistrzostwa (Puchar Pomorza), jak sądzisz?
Ile osób, które wcześniej samu chodziła po usłyszeniu od kogokolwiek, że źle chodzi zaczęła pracować nad swoją techniką? 3 razy w tygodniu prowadzę zajęcia otwarte i takich ludzi jest sporo. Czyli to działa.
Na trzysta osób 10 upomnień i dwie dyskwalifikacje, czyli sędziowie pracowali.

kwiecień 02, 2012 09:16
#18
_dsc8229

Bartłomiej Skowron

Moja galeria

Na portalu od:
lipiec 22, 2011

Lokalizacja:
Bielsko Biała

Aktywność:
1 postów
15 komentarzy

Czytam to nie kminie, w takim razie chcecie zrobić zawody NW bez kijów :) ale jest już chód sportowy wiec może w takim razie wogóle zamknijmy zawody :D
Przepisy sa takie a nie inne, i myśle ze po tych zawodach sędziowie też się do tego odniosą, ale nie róbcie nie potrzebnej panik. I tez wrzućcie na luz.

kwiecień 02, 2012 15:50
#19
Img_1303

gosiupog

Moja galeria

Na portalu od:
marzec 10, 2011

Lokalizacja:
Pszczółki

Aktywność:
4 postów
20 komentarzy

Mam nadzieję,że emocje nie rozwalą kolejnej imprezy ani żadnej innej.Zawodnicy powinni pracować nad techniką(moja jest ciągle mało doskonała),
Bardzo lubię rywalizować,ale jeśli mam startować w takich emocjach i takim strachem to wybieram pływanie,albo jeszcze lepiej-triathlon!!!

Pozdrawiam
---
Małgosia

kwiecień 02, 2012 16:52
#20
100_3633

Arko

Moja galeria

Na portalu od:
lipiec 13, 2011

Lokalizacja:
Koszalin

Aktywność:
1 postów
10 komentarzy

Małgosia dla ciebie szczególne gratulacje.

Myślę, że zaistniała sytuacja na zawodach przerosła trochę sędziów. Decyzje sędziowskie podjęte po zkończeniu rywalizacji są zawsze odbierane przez jednych z uśmiechem, zaś ukarani są mocno rozgoryczeni. Bo nie można się dziwić, że zawodnik, który pokonał dystans walcząc o zwycięstwo, zostaje wyeliminowany z zawodów przed ceremonią wręczenia wyróżnień.

Sędziowie KSNW, są bardzo doświadczeni z wiloletnią praktyką. Myślę, że problem zrodził się w momęcie połączenia dwóch ciał sędziowskich.

Regulamin, który został stworzony przez KSNW jest bardzo odważny i restrykcyjny. Pytanie tylko, czy Nordic Walking idzie w dobrym kierunku.

Myślę, że ta dyskusja jest potrzebna. Fajnie czytać tyle opini, mimo, że dotyczy bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Jest to wspaniały materiał do analizy dla organizatorów imprez.

Sławek, głowa do góry. Jesteś ambitną "Bestią" przed tobą kolejne zawody i wyzwania. Znam cię na tyle, że wiem jedno, spotkamy się na kolejnych zawodach Nordic Walking.

Głowa do góry.
Arek

kwiecień 02, 2012 21:27
#21
Avatar nw

sgeppert

Moja galeria

Na portalu od:
marzec 31, 2012

Lokalizacja:
Sopot

Aktywność:
8 postów
4 komentarzy

Kolego Krzystofie, nie startowałem pierwszy raz w zawodach. Kierunek rozwoju zawodów, który obserwuję juz trzeci rok, nie zachwyca mnie. Zasady są potrzebne, ale zasady muszą ułatwiać życie, a nie komplikować.

Głęboko utkwił mi w pamięci pewien trening, podczas którego szczegółowo testowaliśmy różne elementy techniki marszu z kijami. Dobitnie się tam przekonałem, jakie znaczenie ma pełna praca rąk, praca barków, nachylenie tułowia. Nie musiałem doświadczać sędziowskich upomnień, po prostu na własnej skórze przekonałem się, że STOSOWANIE PRAWIDŁOWEJ TECHNIKI ZWIĘKSZA PRĘDKOŚĆ MARSZU.

Kolego Krzysztofie, być może Wasz problem polega na błędnym pojmowaniu celu zawodów. Może według Was zawody powinny promować określoną technikę marszu, może jest w Was poczucie misji, by korygować u zawodników to, co wydaje się Wam błędne. Otóż nie, zawody nie powinny służyć do tego!

Spośród rozlicznych celów zawodów: towarzyskiego, rekreacyjnego, dla niektórych komercyjnego, zasadniczym CELEM ZAWODÓW JEST RYWALIZACJA, której miarą jest czas przejścia trasy. Czas jest jedynym obiektywnie mierzonym i porównywanym parametrem. Zawody NW to nie konkurs tańca, gdzie jurorzy oceniają walory techniczne zawodników i suma tych ocen decyduje o klasyfikacji. Na zawodach NW nie ma możliwości dokonania rzetelnej oceny techniki marszu; oceny, stosowane przez sędziów w formie upomnień, są wyrywkowe i subiektywne. Dlatego najbardziej sprawiedliwą metodą oceniania zawodników będzie poprzestanie na porównywaniu ich czasów. Ramy określające dopuszczalną technikę powinny być możliwie szerokie, służące jedynie wykluczeniu technik nie mieszczących się w formule Nordic Walking. Podkreślam: regulaminowo wykluczone powinno być tylko to, co wykracza poza NW (bieg, chód chodziarza któremu kije przeszkadzają więc niesie je pod pachą itp.). Nieprawidłowa technika NW nie powinna być wykluczona - a to dlatego, że ZA STOSOWANIE NIEPRAWIDŁOWEJ TECHNIKI NW ZAWODNIK KARZE SIĘ SAM - uzyskując gorszy czas, niż byłby w stanie uzyskać, stosując technikę optymalną.

Proponuję, by zwolennicy traktowania zawodników centymetrem i kątomierzem, zajrzeli do definicji Nordic Walking opublikowanej na stronie INWA. Są tam wyłącznie ogólne stwierdzenia - prawidłowa postawa ciała, zrównoważona praca mięśni itd. Te wszystkie kąty narzucane nam przez sędziów, są tylko przejawem naszej polskiej chorej nadgorliwości. Trend do coraz bardziej szczegółowego określania sposobu, w jaki zawodnik musi poruszać się, by nie zostać ukarany, kojarzy mi się ze starą anegdotą o radzieckim wynalazcy, który skonstruował samoczynną maszynkę do golenia: wkładało się do takiej maszynki twarz i po chwili wyjmowało ogoloną. Konstruktor zapytany, jak poradził sobie z tym, że każda twarz jest inna, odpowiedział z uśmiechem: to żaden problem, tak jest tylko przed pierwszym goleniem! Otóż każdy zawodnik ma swoje możliwości, swoje uwarunkowania i swój "etap rozwoju". Zawodnik całkiem sprawnie chodzący i odpychający się kijami, może z jakiegoś powodu np. nie być w stanie cofnąć ręki za biodro. Dlaczego odbierać takiemu zawodnikowi prawo do zmierzenia się z innymi?

Nie mam nic przeciwko temu, by sędzia zauważył błędy popełniane przez zawodnika i mu je zasygnalizował. Dla niejednego byłoby pięknym prezentem od organizatora, gdyby po ukończeniu trasy mógł dowiedziec się, jakie błędy popełniał. Mógłby od razu zostać zaproszony na zajęcia z instruktorem (czy obecnie instruktorzy są tak dobrze opłacani, że nie przyda się im taki sposób pozyskiwania klientów?). Jeśli takie indywidualne rozmowy byłyby zbyt kłopotliwe, to można by takich wynotowanych na trasie zawodników zaprosić na zbiorowe omówienie gdzieś w okolicach podsumowania zawodów. Jestem przekonany, że operowanie zachętą do poprawiania błędów przyniesie lepszy skutek niż walenie na odlew kreskami. Szczególnie wobec 6-letnich dzieci.

I powtórzę: niech sędziowie przyznają wyróżnienia za doskonałą technikę. Ludzie lubią być nagradzani, więc sami będą się starać!

© Oskar (Gotar) Szrajer 2010