» Forum » PORTAL » TECHNICZNY » Trasy o zróżnicowanym podłożu

lipiec 20, 2011 20:52
#1
Sdc10406

danona

Moja galeria

Na portalu od:
kwiecień 18, 2011

Lokalizacja:
Biesowice

Aktywność:
18 postów
64 komentarzy

Niewiele mam startów w zawodach NW.Ale po ostatnich zawodach GP Ziemi Słupskiej nurtuje mnie taka mysl.Jak radzicie sobie na zawodach,których część wiedzie po twardym podłożu/beton,kostka/ a częśc po miękkim/leśna ścieżka/.
Zmieniacie buciki? Czy nie zakładacie ich w ogóle i macie tylko groty/ale wtedy po twardym podłożu niezbyt dobrze się idzie/.
Jak to wyglada u Was?

lipiec 20, 2011 22:54
#2
Kopia _dsc7521

mk13

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 25, 2010

Lokalizacja:
Poznań

Aktywność:
128 postów
261 komentarzy

Trochę rozumiem organizatorów, bo nie wszędzie da się tak zrobić by zawody nie zaczynały się w szczerym polu a trasa była całkowicie o podłożu naturalnym. Z drugiej strony to zawsze najbardziej żal mi grotów które można uszkodzić na twardym podłożu (zwłaszcza kostka, płyty chodnikowe lub beton). Praktycznie jeszcze nie widziałem nikogo kto by zmieniał końcówki tzn. zakładał lub zdejmował gumowe buciki w trakcie marszu. Jest to zawsze jakieś wybicie z rytmu i strata czasu. Dodatkowo jeśli jest to jeszcze w jakimś tłoku to można przy okazji komuś zrobić kuku (przy niezachowaniu pełnej ostrożności). Nordic jest reklamowany jako dyscyplina którą można uprawiać na każdym podłożu i z tego założenia korzystają organizatorzy. I oczywiście przy marszach treningowych, rajdach, spacerach to oczywiście zmiana bucików nikomu nie przysparza kłopotu. Jednak przy rywalizacji taki dylemat zawsze występuje. Nieraz można odnieść wrażenie, że ten co wymyślił trasę nie zdaje sobie sprawy że w nordicu jest tak ostra rywalizacja i takie zmiany podłoża i końcówek mogą zawodnikom uprzykrzyć żywot. Ale prawdopodobnie przyczyna jest taka jak napisałem na początku. Po prostu nie ma innej możliwości.

lipiec 21, 2011 10:10
#3
_dsc8375-crop

kawa3

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 27, 2010

Lokalizacja:
Tczew

Aktywność:
41 postów
173 komentarzy

Przed każdymi zawodami staram się przejść choć kawałek trasy zarówno w gumach jak i bez. Ocenić trasę pod względem podłoża. Czasem uda się iść "bokiem po miękkim". Stanowczo wolę, gdy marsz odbywa się po miękkim podłożu lub takim, gdzie nie muszę zakładać gumowych końcówek. Np. w Gdańsku na GP jest trasa częściowo po kostce, ale można iść obok...w pościgu za wynikiem nie mam czasu na na zmianę "ogumienia". Czasem niestety trzeba markować odepchnięcie kijem. Utrata rytmu marszu może kosztować kilka cennych sekund przy każdej walce z końcówkami (zakładanie-ściąganie-zakładanie-ściąganie...), a to dla chcących walczyć o lepszy wynik, lepszą lokatę jest nie do przyjęcia.

lipiec 21, 2011 14:13
#4
Val thorens 226

SkateGirl83

Moja galeria

Na portalu od:
maj 06, 2011

Lokalizacja:
Słupsk

Aktywność:
9 postów
3 komentarzy

Ostatnio na zawodach GP Ziemi Słupskiej w Ustce zakładałam buciki i nigdy nie zdejmowałam buciki. Przed zawodami zastanawiałam o zmianie bucików. Moja znajoma nie zakładała buciki na zawodach. To były moje pierwsze zawody na zmiennym podłożu.
A pierwszy raz byłam na zawodach II Nordic Walking Na Rynku - GP 3/5 w Koszalinie. Tam były tylko twarde podłoże.

lipiec 23, 2011 15:11
#5
3

naczelny

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 14, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
161 postów
308 komentarzy

To może ja Wam przedstawię moja wizję jak mogłoby to wyglądać :) Ja chodzę między innymi na Exel-ach Sport-ach (rękawiczki wypinane). Są kije z bucikiem na zawiasie (Grot All Terrain) - są ok, ale moim zdaniem do rekreacyjnego chodzenia. Jeżeli mówimy o zawodach to uważam, że końcówki Grot Suspension Tip są najlepsze do startu.
ok może się grot ułamać, ale nie od betonu czy asfaltu! Tylko od szczelin pomiędzy chodnikiem, faktycznie najgorsza jest kostka (dużo szczelin).
Startujemy z takimi końcówkami, a jak nam się ułamią - pit stop! Wiele z osób ma więcej niż jedną parę kijów. Trasy oparte są na pętlach więc możemy mieć tez pomocnika, który podaje nam wodę i ma zapasowe kije (biega od jednego punktu do drugiego) by aktywnie pomagać w 2 miejscach na trasie (byle by nie biegł obok nas! to niedozwolone). Szybko wymieniamy uszkodzony kij, my idziemy dalej, a nasz pomocnik może w tym czasie wymienić grot.

Jak wygląda to cenowo:

Grot Areo2 (dwa ostre groty) - komplet 29 zł
Grot All Terrain (2 w 1, bucik na zawiasie) - komplet 59 zł
Grot Suspension Tip (z amortyzatorem) - 59 zł

Jeżeli zainwestujemy w Areo2 to koszty nie są takie duże, zakładając, że złamie nam się jeden - to kosztuje nas to 14,50 - jak to się ma do kosztów wyjazdu, wpisowego i całej reszty otoczki? Odpowiedzcie sobie sami.
Zwródźcie też uwagę, że Areo2 - 29zł, buciki - 19zł. razem 48zł, a Terrain 59zł. Zachęcam do testów :)

Szkoda, że nie są już dostępne groty standardowe, byłby super na trasy mieszane, one się nie złamią tak szybko jak ich następca ostry Areo2.

Groty można obejrzeć:
http://chodzezkijami.pl/equipment

Co Wy na to?

ostatnio modyfikowano: lipiec 23, 2011 15:12

lipiec 23, 2011 16:30
#6
Img_4672a

roman

Moja galeria

Na portalu od:
grudzień 01, 2010

Lokalizacja:
Poznań

Aktywność:
15 postów
87 komentarzy

Potwierdzam słowa Krzysztofa. Treningowo praktycznie używam pełnego zakresu kijów, które wymyślił Exel. Na zawody idealnie pasują Sporty (tzw. neonówki). Wszystkie używane przeze mnie modele mają wspólną cechę, a mianowicie default'owo zainstalowałem do nich końcówki Suspension Tip. I w tym wariancie spisują się najlepiej na każdej nawierzchni. Końcówka jak końcówka jako, że co jakiś czas się tępi to regularnie wymaga wymiany. Wariant oryginalny w Sportach, czyli zainstalowana końcówka All Terrain, nie powaliła mnie swoim rozwiązaniem.
Topowy model Swix'a CT1 Sport, który również używam też ma zainstalowaną końcówkę zbliżoną swoją funkcjonalnością do Suspension Tip.

lipiec 23, 2011 16:32
#7
Kopia _dsc7521

mk13

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 25, 2010

Lokalizacja:
Poznań

Aktywność:
128 postów
261 komentarzy

No tak ale trzeba by mieć tego serwismena, a poza tym w takim przypadku najlepiej mieć exele najnowszej generacji gdzie można szybko wymienić grot.
Idąc dalej tokiem rozumowania Krzyśka to w przypadku gdy na pętli znajdowałby się jeden taki dłuższy odcinek kostki to ja wybrałbym jeszcze inny wariant. Na początku takiego odcinka wymieniłbym kije nieuzbrojone w buciki w kije zaopatrzone w buciki, a na końcu odcinka twardego zrobiłbym odwrotnie. No ale to już zaczniemy popadać trochę w absurd. Potrzeba by wówczas dwóch pomocników i trzech par kijów. Poza tym nie wiem jak patrzeć na taką pomoc osób trzecich. Bo z jednej strony słyszę, że z własnego bidonu mogę korzystać tylko w punktach nawadniania (co na szczęście nie jest rygorystycznie egzekwowane), z drugiej strony widzę że pomocnicy podają napoje w różnych często przypadkowych miejscach trasy. A przecież ja ten napój niosę na własnym "grzbiecie" i z tego względu nie zabieram go w ilości 2 l, a ktoś inny idzie nieobciążony i ma taką ilość płynów na każde zawołanie. Myślę, że już prędzej podawanie napojów przez osoby trzecie powinno być ograniczone do punktów nawadniania i to zdaje się było kiedyś w pewnej formie w regulaminie: zawodnik mógł zostawić w punktach nawadniania swoje napoje w oznakowanych pojemnikach. No ale odbiegłem trochę od tematu.
Generalnie jestem za tym by trasy były jednorodne. Jeżeli tak się nie da, to sędziowie albo powinni patrzeć z wyrozumiałością na ewentualne markowanie odpychania, czy (to trochę może brzmieć kontrowersyjnie) wręcz pozwolić na tych odcinkach się nie odpychać, albo organizator powinien/mógłby (może sponsor zrobiłby taki pit stop ze swoimi kijami w różnych długościach i przy wymianie sędzia zapisałby numer zawodnika) zapewnić ewentualną wymianę kijów w pit stopie. No ale czy sponsor lub organizator zaryzykuje by i jego kije uległy uszkodzeniu ?
No ale pogoda chyba się trochę wyklarowała więc czas na kije :)

ostatnio modyfikowano: lipiec 23, 2011 16:36

lipiec 26, 2011 19:43
#8
3

naczelny

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 14, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
161 postów
308 komentarzy

Maciek. Nawet najtańsze modele Exel-a mają wypinane rękawiczki. A modele wyższe możesz optymalnie wybrać ze stałymi rękawiczkami.
Odnośnie wody to powiem Tobie tak. Jak się zatrzymasz to możesz pić ile razy chcesz. Chodzi o pracę rąk! Taki punkt wymiany kijów mógłby być robiony przy wodopoju lub punkcie gdzie zmienia się nawierzchnia - tam są specjalne strefy - i nie trzeba pracować rękoma prawidłowo. Dla mnie są one za duże! Mogą pojawić się osoby wykorzystujące całą strefę (ale to już inny temat ;)

lipiec 26, 2011 22:47
#9
Kopia _dsc7521

mk13

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 25, 2010

Lokalizacja:
Poznań

Aktywność:
128 postów
261 komentarzy

No ale wypinane rękawiczki nie mają tu nic do rzeczy poza tym, że łatwiej wtedy zakładać gumowe buciki ale ponieważ obecnie kije każdej renomowanej firmy mają takie rozwiązanie więc nie o to mi chodziło. Chodziło o ryglowane groty które mają Exele i może jeszcze (nie pamiętam) komperdelle. Nie wyobrażam sobie by mój serwismen wymieniał mi na "gorąco" (dosłownie i w przenośni) groty w moich Leki. Odnośnie wody to nie widziałem kolarzy zatrzymujących się po to by napić się z bidonu. Trochę za bardzo mitologizujemy pracę rąk. Gdy ja na ponad 20 tys kroków nie popracuję rękoma przez w sumie 30-50 kroków to jakie to ma znaczenie ? Czy ktoś policzy ile razy w tym czasie jakiś inny zawodnik odepchnie się przed biodrem ? Może to zrobić 100 lub 1000 razy, czy wręcz iść tak cały dystans i nic się mu nie dzieje. To jakie znaczenie ma te moje 50 kroków ? Natomiast niewątpliwie przy korzystaniu z bidonu należy zachować bezpieczeństwo i nie robić tego w bezpośrednim sąsiedztwie innych zawodników. Tak staram się to robić i tak chyba robią wszyscy korzystający z bidonów. Poza tym chyba ważniejsze jest zdrowie zawodników niż te kilkadziesiąt metrów pokonanych bez odpychania się kijami. Dla mnie nordic to zawsze musi być zdrowa dyscyplina. Jeśli ktoś odczuwa, że podczas marszu może się odwodnić, przy długich zwłaszcza dystansach jest to bardziej prawdopodobne, to powinien móc uzupełniać płyny w wystarczającej dla siebie ilości bez przerywania marszu. Zresztą w maratonach też nikt nikomu nie zabrania brać bidonu więc dlaczego ma to być ograniczone u nas. Liczę w tym względzie na wyrozumiałość sędziów. O nawadnianiu podczas zawodów napisałem już kiedyś na moim blogu
http://nordicwalkingmk.blox.pl/2010/09/Nawadnianie-podczas-zawodow.html
Mam nadzieję, że zdjęcia z tego artykułu są na tyle przekonujące że NIKT NIGDY NIKOGO nie zdyskwalifikuje za używanie bidonu.
Dobry przykład wyrozumiałości zauważyłem przy tegorocznych Mistrzostwach w Złotoryi. Tam ma być konkurencja dla małych dzieci (chyba na 250m). I co ciekawe dopuszcza się tam udział dzieci także ... BEZ KIJÓW. Można by to traktować jako absurd. Ale dla dzieci o wzroście 1 m trudno by znaleźć odpowiednie kije. A ponieważ dzieciaki chcą także maszerować, więc mają taką możliwość. I nikt się nie będzie czepiał że "nordic" bez kijów :) Dla mnie super pomysł, domyślam się jak te dzieciaki będą kombinować by dorosnąć do kijów, jak rodzice będą kombinować by przerabiać jakieś kije, by te dzieciaki mogły z nimi iść.

lipiec 27, 2011 00:20
#10
3

naczelny

Mój blog

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 14, 2010

Lokalizacja:
Gdynia

Aktywność:
161 postów
308 komentarzy

Maćku ja odniosłem się do przepisów. Po to są strefy z wodą by uzupełniać płyny.
Nie rozumiem odniesienia do kolarstwa czy do biegów o czym my mówimy? O Nordic Walking? Ale jak chcesz: Widziałeś kiedyś piłkarza biegającego z bidonem za piłką?

Wiem, że organizator czasami nie zapewnia tego co powinien i zawodnicy nie mają po prostu wyboru! Ja to rozumiem w 100%
Powiem więcej - podziwiam osoby które chodzą z wodą - to zawsze jest dodatkowy ciężar - Maria z Lubina zawsze ze sobą ma swój plecak z wodą:
http://chodzezkijami.pl/system/photos/12748/original/_DSC2941.jpg?1307984166

ostatnio modyfikowano: lipiec 27, 2011 00:21

lipiec 27, 2011 15:51
#11
Kopia _dsc7521

mk13

Moja galeria

Na portalu od:
sierpień 25, 2010

Lokalizacja:
Poznań

Aktywność:
128 postów
261 komentarzy

ponieważ znacząco odeszliśmy od tematu założyłem nowy

© Oskar (Gotar) Szrajer 2010